146

Dziś mi tak radośnie choć mnóstwo problemów pojawiło się ostatnimi czasy. Nie wiem jak rozwiązać sprawę z mieszkaniem. Jak będzie z ilościa pieniędzy na wakacje… Jak…? Jak…? Itd… Sporo się tych spraw uzbierało a mimo to dziś rozpiera mnie szczęście. Dziś uśmiecham się do wszystkich. Kilkanaście razy w pracy usłyszałam, że ładnie wyglądam. Mnóstwo ludzi…
Czytaj dalej

145

Mi także niesmak pozostał choć zęby umyłam już tysiące razy. Skoro polemizujemy akurat w tym miejscu i już tak oficjalnie na „Ty” – jak to rozpoczęłaś na swoim blogu – nie omieszkam dodać kilku słów. Nie rzucam w Ciebie kamieniem. To raczej Ty rzucałaś nim przez cały ten czas tyle, że wcześniej nie udało Ci…
Czytaj dalej

144

Poprzednia notka. Napisana w przypływie dość porywczych uczuć. Takie zresztą targają mną ostatnio bez przerwy. Hipokryzji mnóstwo. Dla mnie jest oczywiste, że można kogoś kochać i to aż tak bardzo. Rozumiem przecież i znam miłość.  Lecz gdy pewne sprawy posuwają się za daleko winnam powiedzieć S.T.O.P. A dlaczego? Jak to? Przecież nic takiego się nie…
Czytaj dalej

142

Szlag mnie trafia, gdy o niej myślę. I smutek, gdy przypomnę sobie jaka to ja nieudolna jestem. O. No i dziwi mnie jeszcze moja reakcja. Nie krępować więzami, nie zadawać głupich pytań. Wolność dać. Ważna jest przecież prawda?

141

Przeraża mnie siła i bezwarunkowość rodzicielskiej miłości. Jest też wielka, piękna, bezinteresowna – to jest cudowne. Nie o tym jednak chciałam pisać. Bo jest w niej też coś sięgającego do mojego gardła i przyduszającego. To walka między autentyczną miłością i powinnością z jednej strony, a potrzebą wolności – z drugiej. Kiedy zamykam oczy, jest najpierw…
Czytaj dalej

140

A może ja wcale poważnie nie myślę o swoim życiu. Może sobie z niego trochę kpię. Może tak w gruncie rzeczy wydaje mi się, że ono jest na niby. Może staję z zawadiackim uśmiechem, żeby w odpowiednim momencie powiedzieć, że, życie, o nie!, ono mnie nie dotyczy. Póki jest dobrze, to dobrze. A kiedy jest…
Czytaj dalej

139

W tych dniach pozostaję ZEN. Stosunkowo. Ale czy jest coś, co nie jest stosunkowe? Wszystko jest miarą odległości i kątu patrzenia na przedmiot. Niewiarygodne jak życie weryfikuje wyznawane przez nas wartości. Zamiast działać, czuję się sparaliżowana strachem, rozłożona przez niego na części pierwsze. Czasem jednak myślę, że może to naturalne – może ten paraliż ma…
Czytaj dalej

138

Wsłuchiwałam się ostatnio w wiatr. Czuć już w nim jesień. Trochę wilgoci, trochę chłodu,… Mówi się, że wiosna to pora zakochanych. Dla mnie to jesień jest czasem dla tych, którzy kochają. Bo miłość to wiosenny entuzjazm, letni optymizm, ale przede wszystkim jesienna melancholia. Ukochana twarz w deszczu. Pełne czerwieni usta na tle szarego świata. Szybkie…
Czytaj dalej

137

Ilekroć wydaje mi się, że dużo już wiem o świecie, coś uświadamia mi, że tak naprawdę jestem jeszcze całkiem głupiutka. Ilekroć szeptam do siebie ze zdziwieniem: „ty szczęściaro”, zaraz potykam się gdzieś na skórce od banana. Ilekroć marzę o tym, aby po prostu zniknąć szybko z tego świata, pojawia się coś/ktoś i przypomina mi, że…
Czytaj dalej

136

Życie składa się z setek,milionów(?) fragmentów. Jest ich tak wiele, iż zastanawiam się, czy pod koniec tego mojego życia, które wiodę we wspaniałym i wielkim Kaczymgrodzie, królestwie P i Suarów, Palantów i Skurwysynów- będę w stanie poskładać je w jedną całość. O ulotna i zawodna pamięci!!! Jakże szkoda, że wymazujesz częściej te dobre chwile, a…
Czytaj dalej