135

Kryzys zażegnany, chociaż nie jest do końca tak, jak być powinno. Coś mam chyba z głową. 20.09.2006 – data wyjazdu na „wycieczkę” jak to mawia moje Kochanie. A po powrocie…? Już razem…. Kocham. Ten kilkumiesięczny pobyt w Niemczech pozwoli mi wrócić do siebie i zrealizować (choć pewnie nie od razu ale jednak ) pewne plany,…
Czytaj dalej

134

Coś się przez ostatni tydzień ze mną stało. Coś dziwnego i z całą pewnością nie jest to nic dobrego. Często kręte ścieżki moich myśli prowadzą mnie ku przeszłości. I myślę o tej cholernej przeszłości, choć najchętniej zapomniałabym. Myślę o tym, jak bardzo wpłynęła ona na moją sytuację obecną, na to kim jestem teraz. O moim…
Czytaj dalej

133

-Czy wierzysz w prawdziwą miłość?Wiele razy słyszałam to pytanie. Tysiące razy zadawałam je sobie przez ostatnie dwa lata… Odpowiedź zawsze brzmiała „już nie„. Zraniona do głębi zwątpiłam w to uczucie… „Chemia – nic poza tym„. Jak mogłam tak twierdzić, myśleć…? No jak? Ale przeciez nie miałam pojęcia o Twoim istnieniu… Nawet gdy już się pojawiłas…
Czytaj dalej

132

Czasem zdarza się, iż sny i marzenia zamieniają się w rzeczywistość. Jak trudno wtedy uwierzyć, że to naprawdę… To się nie dzieje…? Owszem dzieje… Miłość potrafi ominąć wszelkie przeszkody… Od ludzi rzucających kłody pod nogi, nie wierzących, że możemy nawzajem się kochać aż po splot różnych wydarzeń sprawiających, że wszystko się chwieje… Ta misterna konstrukcja…
Czytaj dalej

131

Och! Cóż mam myśleć o tym wszystkim co ostatnio sie wokół mnie dzieje? Nie ogarniam. Kobiety,kobiety,kobiety…. Ileż kobiet… Niedawno się dziwiłam, że tak wiele. Tuż obok… Teraz juz w ogóle nie mam słów. Przestałam odpisywać na sms-y, telefonów także nie odbieram. Nadal ławkę grzeję. Czasu nie mam na przypadkowe znajomości. Kiedys miałam go bardzo dużo….
Czytaj dalej

130

Bezdusznie? Tylko z pozoru. / 300 mil do nieba… Wyciszenie. Chwilowo nie w głowie mi spódniczki. Trudno zresztą dostrzec je wśród tylu powiewających polskich cudnych flag. Biało-czerwona Polska, znów w rozpaczy i nieszczęściu pogrążona. Hola hola! Kibice unieście swe nisko opuszczone głowy! Patrzcie na mnie bom zwycięstwa bliska. Trzeba umieć przegrywać. Umiejętność ta, jak setki…
Czytaj dalej

129

Palmistry-Tah-blah.Indyjskie bębny tabla-bayan pragnę mieć w posiadaniu. Szkoda, że nie produkuje się już takich jak w okresie wedyjskim.Styl klasyczny tabla zanika.Umarł król, niech żyje król. Harfy także pożądam.Tymbardziej po ostatnim zaimprowizowanym na sześć rąk koncercie, który me oczy miały ogromne szczęście ujrzeć. Wcale nie pogardzę tą harfą za 140 tysięcy… Winnam zmienić opcję na sponsoring?…
Czytaj dalej

128

Outta control. Nagle… Szaleństwo. Śmiech. Beztroska. Smutek. Znów śmiech. Nie myślę już za dużo. Codziennie czekam na te kilkanaście minut, by kolejny raz oszaleć. Zakręcone dwa tygodnie. Tak bardzo zakręcone, że nie mam pojęcia jak wrócić do normalnego życia. Zna ktoś jakiś sposób? Ja też tęsknię za winem o 7 rano na cytadeli i za…
Czytaj dalej

127

Poznań – Warszawa Sobota. Niedziela. Poniedziałek. Wtorek. Środa. Czwartek. Piątek. Siedem nieziemskich dni z najpiękniejszymi kobietami w stolycy :-* Warszawo, Ty moja Warszawo… Postaram się nie spóźnić na dworzec głowny. Yyyyy…tzn. Poznań Centralny Przyznać muszę, że początek maja zapowiada się całkiem ciekawie. Post Scriptum Już jutro…

126

Mały powrót do przeszłości. Tak. Spotkałam sie z Przeszłością, ponieważ Przeszłość bardzo chciała mnie zobaczyć. Uznałam, że generalnie nie ma jakichś większych przeciwskazań, więc w pięć minut znalazłam się u Niej w domu. Nawet udało mi się nie spóźnić, co z reguły mi się zdarza. Drogę przebyłam z niezrozumiałym dla mnie samej uśmiechem. Wróciłam natomiast…
Czytaj dalej