227

Mimo, ze dopiero 04.11 na niebie szaleja fajerwerki. Jeden rozblysk za drugim sprawia, ze ma sie wrazenie jakby juz byla noc sylwestrowa.

Jesienny, dlugi i przyjemny wieczor z muzyka w tle. I nagle zmienia sie piosenka i jest to niestety jedna z tych, ktore gdzies tam sie przewijaly w mojej relacji z A. W ciagu sekundy czas sie cofa i jestem w zimnej, bialej, pieknej Warszawie i pijemy z A szampana na dworze w towarzystwie dobrych znajomych. Na niebie setki fantastycznych rozblyskow. Jest szalona atmosfera, wszyscy krzycza, zycza sobie wszystkiego dobrego. Jestem szczesliwa jak nigdy. 2008/2009

Takich restrospekcji mam mnostwo. Wspomnienia wracaja w najmniej oczekiwanych momentach. Z kazdym dniem upycham je glebiej i glebiej w sobie i zamykam na klucz. Tylko wciaz z tym kluczem mimo wszystko nie umiem sie jeszcze rozstac. Moze kiedys uda mi sie go wyrzucic i juz nie wracac do przeszlosci.

Lubie moje „tu i teraz” ale mam wrazenie, ze juz zawsze bede tesknic. Taka karma.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>