222

Nie pisalam tu nic od spotkania z A.  Wciaz niestety nie moge sie zebrac, by zaczac te cholerne porzadki w mojej glowie.

Bardzo tesknie. Milosc ma chyba to do siebie, ze albo Cie unosi wysoko albo rzuca na kolana i przygniata do ziemi. Juz dawno nie bylo mi tak zle jak dzisiaj. Nie pije alkoholu, ale w tym momencie czuje, ze litr to bylby malo. Na szczescie jutro trening, wiec mam dobry powod by nie upic sie do nieprzytomnosci.

Nie wiem dlaczego tu pisze ale nie ma mam pomyslu na inna,  lepsza samoterapie ;-)

Tyle osob jest wokol mnie, ale bez A. czuje sie zajebiscie samotna. Wszystko bym oddala za jeszcze jeden wieczor razem. Oddalabym tez jednoczesnie wszystko by zapomniec i w koncu moc otworzyc sie na nowe relacje. Wiem, ze jest ktos kto czeka cierpliwie juz kolejny rok, niestety nic nie poradze na to, ze nie jestem gotowa na powazny zwiazek. Interesuja mnie wylacznie przelotne znajomosci bez zobowiazan. Jesli nie A. to nikt inny niestety.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>