192

Uczę się siebie. W alienacji przed otoczeniem, którą sobie ostatnio funduję łatwiej jest mi się
zdystansować do świata i łatwiej zbliżyć do samej siebie. Dokonując
implozji w głębokie pokłady mojej świadomości odczuwam pewną pustkę,
może rozczarowanie a już na pewno smutek. Czasami mam wrażenie jakby
cała ludzkość została zaproszona na bal a moje zaproszenie utknęło
gdzieś na poczcie. W pewnym sensie jest to przerażająca perspektywa
egzystencji jednak jakże prawdziwa. Wiem, że żyję. Choć ostatnio czułam się jakby nie…
Dzisiaj oglądałam film, w którym konkluzją był apel o bycie dumnym z
tego kim i jakim się jest. No właśnie. Chyba dlatego nadal potrzebuję
lekcji o sobie samej. Wiem, że tego typu problemy przeżywają też inni,
ale nie jest to dla mnie pocieszeniem w sytuacji, gdy budzę się rano i
zastanawiam się kim jestem. Jest to pytanie na które odpowiedź leży we
mnie. Nie chciałabym dłużej spychać w podświadomość wołania mojego
wewnętrznego dziecka, do którego dotarcie zajęło mi aż dwadzieścia dwa lata.
Jestem moja. I jestem tu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>