189

No i ubyło mi 450 mililitrów krwi.
Przybyło za to myśli w głowie, co chyba oznacza chaos całkowity bo już nawet zdarza mi się widzieć nieistniejące obiekty.
Pierwsza oznaka szaleństwa?
Oby… Nie? Tak?
Ciężko jest mi znaleźć rozsądną odpowiedź, ponieważ i rozsądku coraz mniej we mnie ostatnimi czasy.

Idę zamrozić czekoladę, którą zjem poźniej w doborowym muzycznym towarzystwie.

;)

Dopisek.
Jak na ubytek kilku tysięcy kalorii nadal mam podejrzanie dużo energii. Dużo-za dużo.
„You oughta know” oraz „Giggle again for no reason” szanownej Morissette i zdzieram gardło machając głową jak wariat.


http://pl.youtube.com/watch?v=UV8hkHoiXE0


http://pl.youtube.com/watch?v=MGJz1Wqz7dE

A w międzyczasie dla odsapnięcia kolejny raz zachwycam się (upajam?) brzmieniem gitary i zachrypniętym głosem pana E. Veddera:

http://pl.youtube.com/watch?v=nZbiZxA9b5k
oraz niesamowitym, wymęczonym przeze mnie już do granic niemożliwości kawałkiem Coldplay:
http://pl.youtube.com/watch?v=4H685c8OFOA
.
Uff.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>