175

Dziś w nocy sen przyszedł dopiero ok 3 ,o 6 natomiast miałam pociąg.
Obudziłam się w swoim łóżku 3 minuty przed jego odjazdem …
Nie pali mi się jakos bardzo więc pojadę kolejnym, tym popołudniowym.
Muszę wyjechać na weekend, odetchnąć innym powietrzem, zebrać myśli do kupy i pozbyć się tej guli w gardle, która z każdą godziną jest większa i większa.
Najgorzej jest gdy zostaję sama z myślami.
Tak jak teraz.
Muszę to przetrwać, nie mogę się poddać.
Zamykam oczy, głęboko oddycham i szybko przypominam sobie co jest teraz najważniejsze.
Powtarzam to sobie jak litanię, raz za razem, raz za razem. Bez ustanku.

Nie płacz kurwa. Słyszysz?
To nie moment na lament, to czas na działanie. I doskonale o tym wiesz.

Dobrze, że gdzieś tam jest A. Roześmiana od ucha do ucha, wulkan dobrej enegii, totalny power – co wszystko razem wzięte nie pozwala na żadne smuty prowadzące do bezczynności.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>