164

Wszystko wciąż  do mnie wraca.
Pewnie jestem głupia.
Cholernie.
Ale to kurewsko trudna sprawa nie mysleć, retuszować wspomnienia.

I to wszystko jest jakby poza mną.
Odzywa się w najmniej spodziewanym momencie.
I nie potrafie protestować.
Poddaję się i klękam czekając na potępienie na które jak najbardziej zasługuję.

I udaję, że pewnych rzeczy nie widzę.
Trudno nazwać to resztkami rozsądku bo on jest chyba na pozór.
A czasem nie ma go wcale.

Blokuję z całych sił te myśli, które tworzą się w mej głowie.
I znów udaję, że ich nie ma.
I czasami nawet myslę, że święcie w nie wierzę ale to gówno prawda.

Czasami myślę też sobie, że to całe szczęście jest bajką, którą sama sobie wymyśliłam a prawdziwe przerasta to wymyślone.

Boję się.
Kurwa.
O tak.
Boję się jak przestraszony mały kociak chowający sie pod łóżko.

Kociak po którego przyjdzie zły Pan i ukręci mu łepek za to, że jest nieposłuszny.
Co wtedy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>