161

Próbuję czasem powiedzieć co mnie boli ale częściej spotykam sie z pretensjami, złością, brakiem chęci zrozumienia.
Negatywnymi uczuciami, które moje budzą i tak zamyka sie wszystko w błędnym kole. Bez wyjścia.
Kręcę się szybciej i szybciej, aż zaczyna mi się robić coraz bardziej niedobrze.
Nie umiem tego szalonego pędu donikąd zatrzymać choć próbuję.
I już sama nie wiem czy siebie oszukuję, bo może nie muszę się już starać, gdyż nie ma o co?
Ostatnio mam wrażenie, że tylko ja widzę problem.
Pomiędzy szklaną szybą dwie postacie.
Ja i Ona…i nie mogę juz zbliżyć się do tej drugiej osoby.
Bije pięściami usiłując się do Niej dostać. Bez skutku. Jestem bezsilna, coraz słabsza, by sie przez tę szybę przedostać.
Dzieli nas ta pieprzona gruba dźwiękoszczelna szyba zza której przyglądam się Jej i zza której uśmiecham się do Niej a Ona do mnie. Mówimy do siebie ale nie słyszymy się już…
Problemów nie ma przecież. Jak zwykle coś sobie wymyśliłam.
Jest słodko i różowo?
Czuję sie jak wariat, który sobie coś ubzdurał. Bo słowa moje trafiają w próżnię. Giną w niej, rozkładają się i coraz bardziej śmierdzą.
Powierzchowność, brak polotu. To już jest bardzo męczące.
Jeszcze bardziej chyba przykre.
Czuję się rozbita i boję się.
I nie mówię o tym. Przestaję mówić o tym,że jest źle bo nie chcę kolejny raz czuć się zlekceważona.
Ona też wielu rzeczy nie mówi.
Nawet nie wiem co myśli, czuje.
Coraz częsciej wydaje mi się, że jednak się nie znamy. Na pewno nie tak jak kiedyś.
‚Wszystko’ zeszło na tor boczny, ‚wszystko’ co było ważne. I w tym szaleńczym pędzie widzę jak ‚wszystko’ kręci się w swoim kole, spokojnie rytmicznie.
I dzis zazdroszczę sobie tego dawnego spokoju, szczęścia.
Nie czuję się z nią szczęśliwa od dłuższego czasu a dość już mam wkładania maski.

Czy gdyby trzymać się określonego scenariusza da się jeszcze wszystko naprawić?
Chyba jednak nie scenariusza, życie jest zbyt nieprzewidywalne.
Może gdybym miała dar przewidywania?
Nie…Fantastyczne to życie nie jest.
Od początku też się nie da już, początek jest jeden ale treść można modyfikować i zmieniać zakończenia. Potrzebna jest jednak chęć i wspólna wizja osób tworzących.

To chyba ostatni dzwonek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>