158

Wiem, że potrafię.
W głowie zarysowałam sobie plan i  postawiłam cele.
Wiem jak chcę żyć w przyszłości i zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego, że jeszcze spory kawał drogi mam do przybycia.
Obserwuję moich rówiesników jak pną się wciąż wyżej i wyżej. Już widzę jedynie ich cienie tak bardzo mnie wyprzedzili.
Cóż, różnie się układa.
Teraz nie zarabiam kokosów, moje życie ulokowało się jakoś tak na średnim , śreeeeeeeeednim poziomie, ale…
Nie mam z tego powodu żadnych kompleksów, choć miewałam je w ostatnim roku czasem. Do momentu gdy sobie uświadomiłam, że nic jest jeszcze stracone. Ja też mogę.. i zrobię to. Mam wyższe ambicje, aspiracje i wreszcie także możliwości. Nie zmarnuję już ani sekundy mojego życia na pozbawione sensu, nieprzemyslane ruchy, posunięcia. Określiłam się jasno, od początku do końca.
Ooo tak. W przyszłości chcę być spełnioną, zrealizowaną zawodowo, szczęśliwą kobietą z kupą pieniędzy. Nie tych od rodziców bo już jestem dużą dziewczynką ale tych swoich.
Start intelektualnego rajdu już w październiku.
Chcę być z siebie dumna.
Nie może być inaczej. Będzie tak jak tego chcę.

I chcę mieć biszkoptowego labradora :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>