156

Przez ostatnie lata nie miałam telewizora. Co nie oznacza oczywiście, iż tęskniłam za tym pudłem. Pamiętam jednak, kiedy po prawie trzyletniej przerwie zaczęłam go znowu oglądać, byłam zaskoczona różnorodnością i mnogością kolorów. Patrzyłam z zakłopotaniem i pewną fascynacją.
Tak – zwłaszcza ostatnio – patrzę na mal. Mogłabym się w Nią wpatrywać godzinami.
Kazdy gest, słowo, ruch brązowych oczu wydaje mi się bardzo interesujący. Gdyby ktoś zapytał mnie, co mnie w Niej najbardziej fascynuje po chwili zastanowienia odpowiedziałabym: charyzma.
Charyzmatycznie jest towarzyska, charyzmatycznie w samotności sama ze sobą się bawi.
Fascynuje mnie ten Jej świat wewnętrzny do którego czasem tak bardzo strzeże dostępu. Z szacunku się tam nie dobijam, choć czasem tak bardzo chciałabym… Przed wyjściem do pracy stoję kilka krótkich chwil i patrzę, jak śpi. Tak, po prostu, charyzmatycznie. Jest taka jakby w każdą małą rzecz wkładała całą siebie. Kiedy szczęście – to pełną gębą, kiedy smutek – leci w dół. 
Przy niej wydaję się sobie taka dosłowna.

post scriptum
Gdzieś w tle muzyka tybetańska…Buddha Bar…Powrót do starych czasów?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>