147

Zle się dzieje ostatnio. Jakoś to życie zakręciło w złym kierunku.
Jest dziwnie. Wszystko nie tak. Jakoś dużo wymagam chyba od tego życia. Za dużo prawdopodobnie.
Mam niewyobrażalnie wielkie wymagania, żądania, oczekiwania.
To nie Holly. To ja byłam.
To nie ja jestem. Niezrozumiały zapis, skomplikowany zapis.
Ktoś wie w ogóle o czym ja piszę?

Ostatnio miałam wizję jak wpadam pod pociąg.
 Jakoś tak. Sama nie wiem.
Ostatnio mam sny, w których morduję słabszych.
Sama jestem coraz mocniejsza a im bardziej mocna tym słabsza. Zabij mnie teraz bo nigdy nie będziesz mieć ku temu lepszej sposobności.
Jest dziwnie.
Tak jakoś.
Ostatnio coraz ciężej mi się oddycha. Duszę się. Ciąży mi to ciało. Ciąży mi to życie.
Wczoraj okaleczyłam się. Przez sen zgniotłam żarówkę w ręku. Nie wiem nawet jak ją wykręciłam z tej małej lampki wiszącej nad łóżkiem. Nie sądziłam,że takie rzeczy się zdarzają. Biegłam po schodach niemalże ślizgając się na własnej brunatnej krwi.Siostra wyrwana z łóżka o 5 nad ranem zrobiła mi opatrunek. I już nie mogę używać prawej ręki do seksu bo cała jest w bandażu a lewą nie umiem.

A co się stało?
Co Ci się stało?
A jak to się stało? A tak jakoś.
Zresztą przyzwyczaiłam się, że boli… Też mi,pffff…

Umalowałam oczy i wyszłam na piwo.
Było klawo.
Nawet była dziewczyna przyszła. Całkiem w cipkę. A gumy owocowe strasznie drogie były i już żałuję.

Umarła tak cicho.
Jeszcze rano oddychała.
Po południu już nie żyła. Może i dobrze bo pewnie nie za bardzo nawet chciała. A teraz deszcz na nią pada i jest jej bardzo zimno. Nie tykam trupów.
Nikt ich nie lubi.
Nie tykaj mnie. Ja też już nim prawie jestem.

Przestaję narzekać. Każdego dnia narzekam mniej.
Coraz mniej narzekam.
A w końcu przyjdzie ten piękny dzień i przestanę zupełnie narzekać i wszystko mi będzie pasowało. I stanę się ideałem. Schudnę wreszcie i ulecę w przestworza gdzie złożę ręce do modlitwy do Tego W Którego Nie Wierzę.

Odkręcam to życie, to małe nieporozumienie.
Coraz zimniej mi jest.
Tak bardzo potrzebuję ciepła.

Kaloryfer?

A może pomidor?

3 komentarze do “147

  1. Ty, Cipi, bo probuje sie do Ciebie dodzwonic caly dzien i gadam z Twoja skrzynka glosowa;]

    za tydzien Tekk moja ma urodziny, 6 listopada – i MACIE BYć!!!!!!!!

Odpowiedz na „villAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>