144

Poprzednia notka.
Napisana w przypływie dość porywczych uczuć.
Takie zresztą targają mną ostatnio bez przerwy.
Hipokryzji mnóstwo.
Dla mnie jest oczywiste, że można kogoś kochać i to aż tak bardzo.
Rozumiem przecież i znam miłość. 
Lecz gdy pewne sprawy posuwają się za daleko winnam powiedzieć S.T.O.P.
A dlaczego?
Jak to?
Przecież nic takiego się nie dzieje.
I to też teoretycznie jest oczywiste ale nie do końca, ponieważ mam jednak inne zdanie na ten temat.
Te uśmiechy… No,że przecież ja nic nie robię i w ogole taka cholernie niewinna jestem. Ale kocham Cię i będę grzeszyć zawsze i z uśmiechem na twarzy. I powtarzać Ci to codziennie aż kobieta Twoja – ta Teo – która śmiała zwrócić uwagę…szału dostanie. I będę Ci jeszcze powtarzać codziennie jak tęsknię i jak bardzo mi Ciebie brakuje. I jak to boli… I…
I…

Mój Boże.
Są granice także i mojego zrozumienia.
Bo i ja kiedyś cierpiałam.
Ale ingerując wtedy w czyjś związek miałam przynajmniej to poczucie, że robię źle i potrafiłam w pewnym momencie przestać.
Tego TU nie widzę.
.
Jeśli chodzi o tą sytuację, która trwa niezmiennie od roku jestem zrezygnowana.
Jak cień zawsze za Nami.
Tak niewinnie.
Tak bezczelnie.
Nie.
Nie jestem niewdzięczna.
Doceniam te kilka rzeczy, jednakże dziś coraz częściej myślę, czym były tak naprawdę spowodowane.
Nie wiem co to wszystko ma na celu ale nie dopuszczę do tego, by ktoś właził z butami w mój związek.
Jakkolwiek dużo musiałoby mnie to kosztować.

Jeden komentarz do “144

Odpowiedz na „xxxAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>