139

W tych dniach pozostaję ZEN. Stosunkowo.
Ale czy jest coś, co nie jest stosunkowe? Wszystko jest miarą odległości i kątu patrzenia na przedmiot.

Niewiarygodne jak życie weryfikuje wyznawane przez nas wartości. Zamiast działać, czuję się sparaliżowana strachem, rozłożona przez niego na części pierwsze.
Czasem jednak myślę, że może to naturalne – może ten paraliż ma doprowadzić do spiętrzenia, do sytuacji, kiedy już nie będę miała innego wyjścia jak tylko działać.
Dziś jednak często czuję się jak niepraktykujący wyznawca własnej religii, własnych wartości.

Coraz trudniej natomiast pisać mi czy mówić o miłości. Dopóki to było abstrakcyjne, wystarczało tylko kilka kropel wina czy pierwsze dźwięki ładnej muzyki, żeby odmienić przez wszystkie przypadki swoją tęsknotę za byciem z kimś, za czułością.
Dziś czuję, że to, co się dzieje w moim sercu jest tak bardzo bardzo „nasze„.
Powiedzieć, że jestem szczęśliwa znaczyłoby uproszczenie tego, co się dzieje między Nami.
Czuję, jak to uczucie wypełnia coraz to nowe przestrzenie. Jak powietrze, czasem spokojne, czasem gwałtowne, wdziera się w gumowe ciało pompowanej lalki. Mam już rączki i nogi też już prawie niemiękkie.
Już sześć miesięcy nadaje mi sił i sprawia, że, z zawadiackim uśmiechem, życie mi mniej straszne.
Kocham Cię.

Na problemy słucham ciągle Kaczmarskiego „Ambasadorowie”, VanMorrisona „Days like this” i „Amsterdam” Groniec i Brela.

When you don’t need an answer there’ll be days like this
When you don’t meet a chancer there’ll be days like this
When all the parts of the puzzle start to look like they fit
Then I must remember there’ll be days like this

When everyone is up front and they’re not playing tricks
When you don’t have no freeloaders out to get their kicks
When it’s nobody’s business the way that you wanna live
I just have to remember there’ll be days like this

6 komentarzy do “139

  1. TEo… mam nadzieję, że z czasem do szczęścia dołączy spokój.. że wszystko to co się tak bardzo pokręciło, jakimś sposobem stanie się proste…

  2. mi barkuje odwagi by się do „tego wszystkiego” przekonać/ w „to wszystko” uwierzyć… a co dopiero mówić/pisać o TYM otwarcie…

  3. zastanawiam sie czy mnie jeszcze pamietasz… swego czasu bywalysmy na jednym pokoju czatowym…I to Ty Teo zarazilas mnie „blogowaniem” heh…Ale pewnie mnie juz nie pamietasz :p Przegladalam sobie ksiege gosci i akurat natrafilam na Ciebie :-) Pozdrawiam.

Odpowiedz na „egoAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>