135

Kryzys zażegnany, chociaż nie jest do końca tak, jak być powinno.
Coś mam chyba z głową.
20.09.2006 – data wyjazdu na „wycieczkę” jak to mawia moje Kochanie.
A po powrocie…?
Już razem….
Kocham.
Ten kilkumiesięczny pobyt w Niemczech pozwoli mi wrócić do siebie i zrealizować (choć pewnie nie od razu ale jednak ) pewne plany, ważne plany. Minusów wyjazdu jest mniej więcej tyle samo co plusów. Ja jednak wierzę, że się uda. Z moim fizolem nie może się nie udać :-*
Chwilami strach łapie mnie za gardło i mocno ściska. Odpycham go jednak ze wszystkich sił. Wiem, że nie moge mu się poddać i pozwolić, by zniszczył szczęście, którym nawet nie zdążyłam się jeszcze nacieszyć.
Najgorzej jest w te samotne noce, tak puste bez Niej.
Jak najszybciej zasypiam, jak najpóźniej wstaję.
Czas zabijam wciąż.
Muszę.
Lecz już niedługo.
Jeszcze trochę.
Z „wycieczki” wrócę prosto do najcudowniejszej kobiety na świecie.
Wspaniałe uczucie wiedzieć, że czeka na Ciebie osoba, którą też kocha i wierzy…
Sens istnienia odnalazłam.

Jeden komentarz do “135

  1. no Teodora, uszy do góry :)

    obrastam w siłę, bronię się
    (uwierz w kasie, mi kasia zawsze pomaga ;])

    i życzę owocnej wycieczki. oby Ci się wszystko ułożyło :*

Odpowiedz na „majAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>