132

Czasem zdarza się, iż sny i marzenia zamieniają się w rzeczywistość.
Jak trudno wtedy uwierzyć, że to naprawdę…
To się nie dzieje…?
Owszem dzieje…
Miłość potrafi ominąć wszelkie przeszkody…
Od ludzi rzucających kłody pod nogi, nie wierzących, że możemy nawzajem się kochać aż po splot różnych wydarzeń sprawiających, że wszystko się chwieje…
Ta misterna konstrukcja którą razem budujemy…
Gdy zaczęłam dokładać – wpierw sama – cegiełkę po cegiełce sądziłam, że to co robię to istne wariactwo…Bałam się, że na grząski grunt trafiłam…Omamiona, otumaniona, zmęczona, niewierząca, nieufna…
Raz po raz rzucałam cegły przed siebie, odwracałam się na pięcie i gnałam jak najdalej, czasem tylko rzucając przestraszone spojrzenia w tył.
Ileż głupstw po drodze zrobiłam…
Tylko Ty wiesz o mnie wszystko tak do końca.
Tylko ja wiem o Tobie wszystko.Tak do końca.
Mocny uścisk Twojej dłoni….
Mój Bóg odnalazł mnie…
Ku światłu mnie prowadzisz…
Spojrzeniem pełnym miłości rozjaśniłaś cały mój świat i sprawiłaś, że chcę być lepsza.
Każdego dnia zmieniam się.
Tak bardzo Cię kocham…Nie twierdź, że Ty mnie jeszcze bardziej, bo miłość niczym lawa wylała się z mojego serca i aż gotuje się we mnie by wykrzyczeć całemu światu, że znaczysz dla mnie więcej niż ktokolwiek inny.
Nikt nie wierzy w tę naszą miłość.
Bo takie a nie inne życie prowadziłyśmy, zranione bardzo w przeszłości.
Ty przecież tak jak i ja składałaś rozerwane serce w całość.
Oni twierdzą, że nas znają.
Że to chwilowe.
Letni sezon.
Że nie potrafimy bez używek bo niegdyś aż za bardzo szalałyśmy.
A ja kropli alkoholu nie biorąc do ust pijana już jestem Twoim widokiem.
Wiem, że Ty też.
Widzę.
Czuję.
Nikt nigdy nie dał mi tyle szczęścia.
Nikt tak na mnie nie patrzył.
Z zapałem dokładam kolejną cegłę a Ty mi w tym pomagasz.
Bałam się tych 306 kilometrów.
Teraz jestem 487 od Ciebie i jestem spokojna.
Mam wrażenie jakbyś cały czas była obok.
Wczoraj płakałam przez Ciebie.
Z radości jednak.
Nie pozwalasz mi się smucić przecież.
Najlepsza, najcudowniejsza.
Zapominam czym jest strach i ból.
Otwieram Ci serce mimo tego co jeszcze niedawno mówiłam.
Dziękuję, że pierwsza wypowiedziałaś te słowa.
Z dna odbijam się ku górze.
Znalazłaś mnie wśród tych sześciu miliardów.
Długo na Ciebie czekałam…

21.06.2006
28.06.2006
03.07.2006

<3 <3 <3 <3 <3 <3

2 komentarze do “132

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>