123

Są momenty, w których wydaje mi się, że zupełnie siebie nie znam.
Z każdym kolejnym dniem ta gorsza połowa Teo zaskakuje lepszą i na odwrót.
Generalnie nie mogę okiełznać tych zwariowanych myśli szalejących w mojej głowie.
Pozytywne są,jak najbardziej, te negatywne dotyczą jedynie mojego podejścia do kobiet.
Myśli coraz więcej i więcej a ogrom mego wewnętrznego chaosu przekroczył już wszelkie wyobrażenia.
Wiosna?
Czyż to ona sprawczynią tego zamieszania wcale niemałego?
Nie,nie…
Jeszcze nie jest aż tak źle.
Choć wydaje mi się, że rozdwojenie jaźni chyba mam…
Alicjo Ty znów machniesz ręką teraz pewnie i powiesz „Przestań Teo”, a ja kolejny dzień z rzędu prawie w ogóle nie śpię.
Kiedyś ktoś skutecznie zniszczył we mnie coś bardzo ważnego.
Tego dzis nie ma…Nie ma…Nie wiem czy będzie, bo nigdy nie dopuszczam do sytuacji w których mogłoby się wyklarować.
Kamienna twarz.
Wszystko w ramach samoobrony, choć rozważam małą koalicję z próbą pogodzenia wszystkich tych moich sprzeczności.
Jeśli mi nie zależy moge wszystko.
Gdy zaczyna zależeć, ogarnia mnie paraliż psychiczny.
Nie mogę sobie na nic pozwolić.
Na nic.
______________________________________
…i słyszę wciąż tę jedną piosenkę.
Tam jestem, daleko stąd. Z dala od rzeczywistości. Tam jest mi dobrze.
Nie potrzebuję już niczego więcej.
………..Warszawa na weekend…………..
W piątek znikam zzzzz Posen:)

Jeden komentarz do “123

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>