121

Czy ktoś wie jak bardzo się boję???
Wszystkiego.
Tego, co mogę zrobić,powiedzieć…
To nie jest normalne.
To dawno przekroczyło wszelkie granice normalności.
Stoję na krawędzi.Lada moment przechylę się.Pytanie na którą stronę upadnę.
Bo,że upadnę tego jestem pewna.
Dość interesująca kwestia.Ponoć dotyczy mnie a czuję się poza.Niczym obserwator dość kiepskiego filmu o tym , jak bohater zatracił się w swym własnym szaleństwie duszę poświęcając osobie jakże obojętnej na jego względy.Spójrz na ekran jak kraje swe serce na części Jej oddając największą.
Widzisz???Nikt nawet nie kupił biletu na seans.Dramaty nie są już modne.Ale komedie chyba tak…Wystaczy zmodyfikować nieco fabułę.Myślę, że Francois Ozon zrobiłby to lepiej………………………………………………………………..

Zastanawiam się, czy cieszyć mnie powinien fakt, że po jednym konkretnym upadku byłam w stanie się podnieść?Długo to trwało, lecz…
Krótka historia o tym, jak jeden uśmiech sprawił, iż wstałam i za nim podążać poczęłam.
Bo „Tyś moje wszystko„…
Na skórze wyryte słowa…
Na sercu…

Soulmates never die????
Soulmates?????To istnieje??????
Istniało kiedyś.Chyba istniało.
Na samym początku, te prawie pół roku temu.Wtedy po tych 6 minutach.

Dziś to jak odległy sen.Jeden z wielu, w które zanurzam się każdej nocy, by choć przez moment być „blisko”.

Arogancja, ironia, sarkazm, ignorancja…Weszły w krew gładko i szybko niczym narkotyk…Zadomowiły się w mej głowie na dobre i jakoś nie zamierzają jej opuszczać.
Jak długo jeszcze będą wykrywalne???
Wy, którzy mnie znacie dobrze, zapewne nie wierzycie.
Wiem,wiem,wieeeeeeeeeeeeeeem.Dziwne.Ale dajcie już sobie spokój z wyciąganiem na wierzch tych lepszych cech mojej osobowości.
Chowam je głębiej i głębiej i pozwalam by się samoistnie unicestwiły.

Podobnie jak Vonnegut chciałabym mieć tak wielki śmietnik, co by móc zmieścić w nim całą tę popapraną rzeczywistość.

Źle mi.

Brak Jej.
Choć nienawidzę się do tego przyznawać.

Nawet przed sobą.

2 komentarze do “121

  1. every time i rise i see you falling…ktoś mi to śpiewa pare lat…upadasz i wstajesz po to by upaść raz jeszcze…i może raz jeszcze wstać, zależy gdzie upadniesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>